W ostatnim wpisie opisałem niesamowita historie jaka spotkała mnie i Joannę, którą przez przypadek poznałem dzięki portalowi Facebook. Gdy zaprosiłem Joanne do mojego drzewa na MyHeritage Joanna zapoznała się z osobami występującymi i ze strony mojej mamy zaczęła kojarzyć nazwiska. Przypomnę że poprzedni wpis był o naszym pokrewieństwie ze strony naszych ojców. Kolejna niesamowita historia....
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Talarek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Talarek. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 czerwca 2014
sobota, 14 września 2013
Klatka historii - zapowiedź
Od jakiegoś czasu zacząłem wypełniać naszą klatkę schodową zdjęciami przodków i dokumentami (kopie) jakie do tej pory udało mi się zebrać i są dla mnie najważniejsze. Co niektórzy już mieli okazję podziwiać zdjęcia i wysłuchiwać moich opowiadań :)
Przedstawiam krótką galerię zdjęć (nie najlepsza jakość), ale obiecuję że jak już skończę to zaprezentuję Wam wszystkie fotografie i trochę opiszę :)
Przedstawiam krótką galerię zdjęć (nie najlepsza jakość), ale obiecuję że jak już skończę to zaprezentuję Wam wszystkie fotografie i trochę opiszę :)
czwartek, 15 sierpnia 2013
Kazimierz Kot (1919-2011) s. Jana - akt urodzenia
![]() |
| Kazimierz Kot (1919-2011) |
![]() ![]() |
| Jan Kot (1880 - 1949) i Katarzyna z domu Mikulska (1882 - 1960) |
| Józef Mikulski (1880 - 1975) brat prababci Katarzyny z córkami Marianną i Franciszką |
Akt Chrztu Kazimierza Kot
2 marca 1919 rok
N⁰58 Unin
Działo się w mieście Garwolinie dnia drugiego
marca roku tysiąc dziewięćset dziewiętnastego o godzinie pierwszej po południu.
Stawił się Jan Kot gospodarz z Unina, lat czterdzieści mający, w obecności
Józefa Mikulskiego i Jana Przybysza, gospodarzy z Unina, pełnoletnich i okazał
nam dziecię płci męskiej oświadczając iż jest urodzone w Uninie dnia dwudziestego trzeciego lutego roku bieżącego o godzinie dziewiątej wieczór,
z jego małżonki Katarzyny z Mikulskich, lat trzydzieści dziewięć mającej.
Dziecięciu temu na chrzcie świętym dopełnionym dnia dzisiejszego przez księdza
Teofila Wągrowskiego wikariusza miejscowego nadane zostało imię Kazimierz,
rodzicami chrzestnymi byli Józef Mikulski i Władysława Talarek. Akt niniejszy
przeczytany stawiającym niniejszym podpisujemy.
Proboszcz parafii
Garwolińskiej utrzymujący akta stanu Cywilnego.
Ks.
Supren Wincenty
czwartek, 18 lipca 2013
Stryjna i teściowa - jedna osoba?
Z praprababcią Anielą łatwo nie było. Wszyscy żyjący najbliżsi członkowie rodziny nie pamiętali jak mieli na imię rodzice prababci Marianny Laska z d. Talarek (1900-1986). Przewijało się nazwisko "Nadstawny".
Z ciocią Wandą jeździliśmy pytaliśmy i nic. Udałem się do USC w Górznie by zasięgnąć informacji z aktu zgonu prababci Marianny. W urzędzie powiedziano mi że rodzicami byli Michał i Aniela Banaszak. Uradowany wróciłem do domu i "ściana". W dostępnych mi materiałach nie występowało takie małżeństwo, a i w rodzinie nikt nie potwierdził.
Postanowiliśmy pójść tropem "Nadstawnych", udaliśmy się do Reducina do Janiny Zuchniak której mama pochodziła z Nadstawnych - dokładnie Rozalia Walenda z d. Nadstawna (1907-1993). Janina pamiętała również imiona rodziców Rozalii, którymi byli Jan i Aniela Ocep. Imię praprababci "Aniela" by się zgadzało z danymi z USC, ale nadal nie było punktu zaczepienia. Postanowiłem również zapisać rodziców męża Rozali, czyli Piotra Walendy (1892-?), byli nimi Walenda Franciszek i Karolina z d. Talarek. Janina mówiła że więcej by nam powiedział jej brat Edward który mieszka pod Toruniem i tak się składa że jest teraz z wizytą w Reducinie, lecz wyszedł gdzieś do znajomych. Wszystko na kartkach spisałem, zdjęcia zeskanowałem i już mieliśmy wychodzić gdy do mieszkania wszedł Edward. Usiedliśmy i wszystko od nowa :) włączyłem komputer i zaczęliśmy analizować to co nam powiedziała Janina. Wszystko się zgadzało, a na koniec Edward wypowiedział zdanie które było decydujące w poszukiwaniach rodziców Marianny Laski z d. Talarek. "Mój ojciec Piotr Walenda na swoją teściową, najpierw mówił Stryjno, a dopiero po ślubie teściowo" - powiedział Edward. "Stryjno" oznaczało żonę wuja. I po tym całość zaczęła się układać w całość!
Jest to bardzo skomplikowane, ciężko wytłumaczyć, ale jakoś się postaram. Jeśli Piotr Walenda na swoją teściową mówił "Stryjno" to oznaczało że jej mężem musiał być brat któregoś z rodziców. A że matką Piotra była Karolina z Talarków dzięki metrykom doszliśmy że Aniela z domu Ocep pierwszego męża miała Michała Talarka. I była stryjną Piotra, gdyż Michał Talarek i Karolina Walenda z domu Talarek byli rodzeństwem. Gdy zmarł Michał Talarek, Aniela wyszła za Jana Nadstawnego i urodziła im się córka Rozalia (żona Piotra Walendy). Mam nadzieję że zrozumieliście? Nie? To wam to narysuję :)
![]() |
| "Mój ojciec Piotr Walenda na swoją teściową, najpierw mówił Stryjno, a dopiero po ślubie teściowo" |
Przez zbieg okoliczności w rozmowie ze znajomym okazało się że Jerzy Nadstawny to jego dziadek. I chociaż Wanda mówiła że u Jurka zdjęć raczej nie będzie postanowiłem zapytać znajomego żeby porozmawiał z dziadkiem. Wczoraj znajomy po pracy do mnie zaszedł i mówi że dziadek już wszystko naszykował. Pojechałem. Okazało się że z Jerzym miałem kiedyś przyjemność się poznać. Bardzo miło nam się rozmawiało, wspominało tych których już nie ma. Ale jeszcze milej sie zrobiło gdy pokazał mi zdjęcia. W których jedno jak na razie jedyne zdjęcie tak odległego przodka jakim była moja praprababcia Aniela Nadstawna, wcześniej Talarek, z domu Ocep (1869-1951). Zdjęcie zniszczone, nadgryzione zębem czasu, postanowiłem delikatnie odświeżyć o czym pisałem we wczorajszym wpisie.
![]() |
| Praprababcia Aniela Nadstawna, wcześniej Talarek, z domu Ocep (1869-1951) |
To nie była ostatnia wizyta u Jerzego, już się nie mogę doczekać kolejnej.
środa, 17 lipca 2013
Urodzinowy prezent!
Jestem trochę zmęczony dzisiejszym dniem - dużo emocji. Ale nie mogłem się powstrzymać i muszę się pochwalić że udało mi się znaleźć zdjęcie mojej praprababci Anieli Talarek, później Nadstawnej z domu Ocep. Aniela żyła w latach 1869-1951. Jej zdjęcie leżało u wujka. wszyscy mówili że nie mam po co tam jechać, że zdjęć tam nie znajdę... A jednak najcenniejsze jak do tej pory zdjęcie ze strony mojej mamy jest w moim posiadaniu.
Zanim opiszę całą historie związaną z praprababcią pozwolę sobie na małą prywatę. Zdjęcie praprababci postanowiłem trochę odświeżyć. Poniżej moja praca, jeszcze nie skończona...
Jak na dzień urodzin to jeden z najlepszych prezentów jaki mogłem sobie wymarzyć!
Zanim opiszę całą historie związaną z praprababcią pozwolę sobie na małą prywatę. Zdjęcie praprababci postanowiłem trochę odświeżyć. Poniżej moja praca, jeszcze nie skończona...
| Aniela Talarek, później Nadstawna z domu Ocep. (przed obróbką) |
| Aniela Talarek, później Nadstawna z domu Ocep. (w trakcie obróbki) |
Subskrybuj:
Posty (Atom)










